Finaliści VI Konkursu Stypendialnego im. Ryszarda Kapuścińskiego: 4. Anna Goc

wpis w: Uncategorized | 0

Zanim w nie­dzielę, 22 stycz­nia br., poznamy lau­re­ata Kon­kursu Sty­pen­dial­nego dla mło­dych dzien­ni­ka­rzy, od ponie­działku przed­sta­wiamy wyróż­nione przez Kapi­tułę Kon­kursu pro­jekty i ich auto­rów. Dzi­siaj „Mia­sto Głu­chych” – pro­jekt Anny Goc o pro­ble­mach ludzi głu­chych i ich rodzin.

 

Chcia­ła­bym poka­zać świat ludzi głu­chych i ich rodzin. Głu­chych, czyli tych, któ­rzy nie sły­szą od uro­dze­nia i któ­rym nie udało się przy­wró­cić słu­chu – pisze Anna Goc. – Do tematu głu­chych można podejść jak do tematu spo­łecz­nego, poka­zu­jąc wiel­kie, nie­uświa­do­mione wyklu­cze­nie. Można też z cie­ka­wo­ścią odkry­wać ten bli­ski i odle­gły świat jak odkrywa się nowy, nie­znany ląd i zamiesz­ku­ją­cych go ludzi, mają­cych wła­sny język. W pla­no­wa­nej książce zamie­rzam połą­czyć te dwa podejścia.

Lau­rent – tak miało się nazy­wać ‘Mia­sto Głu­chych’ w Dako­cie Połu­dnio­wej, któ­rego utwo­rze­nie postu­lo­wali kil­ka­na­ście lat temu głu­chy przed­się­biorca i sły­sząca dzien­ni­karka. I choć mia­sto osta­tecz­nie nie powstało, idea jego budowy wywo­łała dys­ku­sję o dwóch świa­tach żyją­cych obok sie­bie i nie­wiele o sobie nawza­jem wie­dzą­cych. Poka­zała też marze­nia głu­chych o uto­pij­nym miej­scu, w któ­rym poczu­liby się rozumiani.

Mil­czący cudzo­ziemcy’ – mówią o sobie głusi. Ich życie deter­mi­nuje zma­ga­nie z dwoma języ­kami: pol­skim i pol­skim języ­kiem migo­wym (PJM). Tego pierw­szego, który jest prze­pustką do świata sły­szą­cych, wielu głu­chym nie udaje się nauczyć przez całe życie: nie mówią, nie rozu­mieją czy­ta­nych tek­stów, nie potra­fią pisać. Tego dru­giego świat sły­szą­cych przez wiele lat nie uzna­wał za peł­no­war­to­ściowy język, który byłby trak­to­wany na równi z fonicz­nym. Łączni­kami osób głu­chych ze świa­tem sły­szą­cych są naj­czę­ściej ich sły­szące dzieci – CODA (Child of Deaf Adult). Dzieci te (90 proc. głu­chych par ma sły­szące dzieci) są ich tłu­ma­czami także w szpi­ta­lach, na salach sądo­wych (nawet pod­czas roz­praw roz­wo­do­wych) czy w trak­cie spo­tkań grup AA.”

 

Anna Goc (ur. 1987) – dzien­ni­karka i redak­torka „Tygo­dnika Powszech­nego”. Zaj­muje się tema­tami spo­łecz­nymi, zwią­za­nymi z mniej­szo­ściami, dys­kry­mi­na­cją oraz języ­kiem nie­na­wi­ści. Do 2012 r. pra­co­wała w „Gaze­cie Wybor­czej” w Kra­ko­wie. Dok­to­rantka na Wydziale Polo­ni­styki Uni­wer­sy­tetu Jagiel­loń­skiego, w swo­jej pracy nauko­wej bada prze­stęp­stwa z nie­na­wi­ści. Współ­pra­cow­niczka Insty­tutu Dzien­ni­kar­stwa, Mediów i Komu­ni­ka­cji Spo­łecz­nej UJ. Za repor­taż „Wra­cają do dziś” wyróż­niona w finale V Ogól­no­pol­skiego Kon­kursu Dzien­ni­kar­skiego im. Kry­styny Boche­nek. Nagra­dzana przez kapi­tułę Nagrody Dzien­ni­ka­rzy Mało­pol­ski w kate­go­riach News (2011 r.) i Repor­taż (2016 r.). Za wywiad „In vitro z miło­ści” („TP”, 20.07.2015) nomi­no­wana do XI edy­cji Nagrody Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego.

Autor foto­gra­fii: Adam Golec